Wyniki17 czerwca 2026
IMBF 50 Belgrad — Axel Lund Avenin. Objawienie staje się faktem.
Belgrad. Format 50 punktów — krótki, brutalny, bez litości. I właśnie tutaj, na scenie która lubi pisać nieoczekiwane historie, Axel Lund Avenin przestał być "objawieniem sezonu" a stał się po prostu mistrzem. Po półfinałach w Miami i Mexico City, po gorących meczach z każdym kogo liga ma do zaoferowania — Avenin wreszcie sięgnął po tytuł. I zrobił to w wielkim stylu.
Droga Avenina — od iskry do ognia
Runda 1 — Curt Haber. Pewne otwarcie.
Haber z Ineos zagrał jak zawodnik z dołu tabeli który nie ma nic do stracenia — odważnie, bez respektu. Ale Avenin był już w innym świecie. Pewne zwycięstwo i marsz dalej.
Runda 2 — Hans Baumann. Legenda kontra przyszłość.
Baumann — finalista Austin, weteran który wciąż potrafi zaskoczyć — stanął przed Aveninem w drugiej rundzie. To był test charakteru. Avenin przeszedł, ale Baumann po raz kolejny pokazał że nie odpuszcza.
Ćwierćfinał — Nick Mclaren. Rewanż za Athens.
Tu zrobiło się słodko. Tydzień wcześniej w Atenach Nick Mclaren wyeliminował Avenina w półfinale w drodze po tytuł. W Belgradzie Avenin oddał dług z procentem. Mistrz Athens odpadł w ćwierćfinale — a Avenin udowodnił że uczy się na błędach szybciej niż ktokolwiek w lidze.
Półfinał — Milo Amstram. Mercedes zatrzymany.
Amstram — mistrz Mexico City, jeden z najlepszych zawodników sezonu — w półfinale natknął się na Avenina w szczytowej formie. Avenin grał z energią której nie da się zaplanować ani zatrzymać. Mercedes odpadł, finał był coraz bliżej.
Finał — Klaus Prinz. Blade kontra Blade.
I tu historia nabrała szczególnego smaku. Finał Belgradu to było starcie dwóch zawodników Blade — Axel Lund Avenin kontra Klaus Prinz. Dwóch graczy z jednej drużyny, walczących nie tylko o tytuł ale o coś więcej: o to kto jest prawdziwym liderem Blade. Walka była mocna, zacięta, naładowana ambicją — każdy chciał udowodnić że to on zasługuje na miano pierwszego zawodnika drużyny. Tym razem odpowiedź była jasna. Avenin wygrał — i objął symboliczne przywództwo w Blade.
Klaus Prinz — wreszcie finał, ale...
Dla Klausa Prinza Belgrad to turniej z gorzko-słodkim smakiem. Po sezonie pełnym porażek w późnych rundach z czołówką — Krause, Avenin, Krossner, Amstram — wreszcie dotarł do finału. Po drodze pokonał Krausego w ćwierćfinale i Fischera w półfinale, dwa wielkie skalpy które przypomniały lidze dlaczego Prinz był mistrzem SM. Ale w finale czekał kolega z drużyny w formie życia. Finał to krok naprzód. Ale tytuł wciąż się wymyka.
Krause i Fischer — Prinz ich zatrzymuje
Belgrad był turniejem Klausa Prinza jeśli chodzi o wielkie skalpy. Leon Krause — po sensacyjnym odpadnięciu w Atenach — znów rozczarował, tym razem przegrywając z Prinzem w ćwierćfinale. Théodor Fischer dotarł do półfinału ale i jego zatrzymał Prinz. Dwóch czołowych zawodników ligi, jeden kat. Prinz może nie wygrał turnieju, ale wysłał wiadomość.
Krossner natomiast odpadł w ćwierćfinale z Amstramem — Mercedes kontra Mclaren po raz kolejny, i po raz kolejny srebrno-seledynowi górą w tym pojedynku.
Sensacja: Primožič znów uderza
Tydzień po wyeliminowaniu Krausego w Atenach Matej Primožič znów dał o sobie znać — ćwierćfinał w Belgradzie. Dla zawodnika który zaczął sezon na 21. miejscu to kolejny sygnał że powrót do formy jest faktem. Ale w ćwierćfinale natrafił na coś czego nie przewidział — i tu zaczyna się nowa historia.
Nowa rywalizacja: Sue vs Primožič — walka o czwarte miejsce
Belgrad dał nam początek czegoś co może zdefiniować środek tabeli w tym sezonie. Ranger Sue (Guardian) kontra Matej Primožič (TAG Heuer) w drugiej rundzie — pozornie zwykły mecz, ale w tle toczy się większa wojna. Guardian i TAG Heuer walczą o czwarte miejsce w klasyfikacji drużynowej, a Sue i Primožič to liderzy tej rywalizacji. Dwóch zawodników, dwie drużyny, jedna pozycja o którą warto się bić. To starcie będzie wracać przez cały sezon.
A co u reszty?
Belgrad jak zawsze w formacie 50 punktów dał szansę środkowi i dołowi stawki. Najciekawszy był pojedynek Phelpsen (Ineos) vs Tański (Petronas) — starcie które dla czołówki jest niewidoczne, ale dla tych dwóch drużyn znaczy wszystko. Ineos i Petronas toczą własną cichą wojnę na dnie tabeli, gdzie każdy punkt to kwestia honoru. Ten mecz był ich finałem — małym, ale dla nich równie ważnym jak finał Avenina z Prinzem.
Karl Baumann przegrał z Ignacym Blade w jednym z meczów — kolejna wygrana Blade w trwającej wojnie między braćmi Blade a byłymi kolegami Baumannem i Heckmanem. Ta historia nie ma końca.
Gwiazdy turnieju: Avenin i Prinz
Belgrad należał do Blade. Axel Lund Avenin — zwycięzca, objawienie które stało się faktem, nowy lider drużyny. I Klaus Prinz — finalista który wreszcie przełamał passę późnych porażek docierając do finału przez Krausego i Fischera. Dwóch zawodników jednej drużyny na szczycie turnieju. Blade wysyła sygnał całej lidze.
Co dalej?
Spring Tour trwa. Po dwóch tygodniach przerwy liga przeniesie się do Madrytu — format 100 punktów, kolejna szansa dla wszystkich. Krause musi się wreszcie obudzić. Fischer i Amstram chcą wrócić na szczyt. Avenin jedzie do Madrytu jako mistrz Belgradu. A Prinz — czy finał Belgradu to początek czegoś czy kolejne "tak blisko"?
Avenin już nie zaskakuje. Avenin po prostu wygrywa.
IMBF | sezon 2026 | imbf.com