IMBF
IMBF
HomeKalendarzRankingInfoFantasy
Zaloguj
IMBFIMBF

International Mini Basketball Federation
Sezon 2026

Nawigacja

  • Home
  • Kalendarz
  • Ranking
  • Info
  • Księga rekordów
  • Hall of Fame

Kontakt

International Mini Basketball Federation

contact@imbf.pl
© 2026 IMBF. Wszelkie prawa zastrzeżone.
EMBFEMBFIMBF JuniorsIMBF Juniors
Regulamin i ZasadyRegulamin serwisuPolityka prywatności
HomeKalendarzRankingInfoFantasy
Wszystkie newsy
Liga17 czerwca 2026

BREAKING NEWS — Hans Baumann ogłasza koniec kariery

Liga zatrzymała się dziś na chwilę. Hans Baumann — zawodnik który przez ponad dekadę był częścią IMBF, ojciec, legenda, finalista Austin sprzed zaledwie kilku tygodni — ogłosił zakończenie kariery sportowej po sezonie 2026. Komunikat pojawił się dziś rano i w ciągu godzin obiegł całą społeczność ligi. "To był najpiękniejszy rozdział mojego życia. Czas go zamknąć z uśmiechem." Proste słowa. Ale za nimi stoi ponad dekada historii która współtworzyła IMBF jakie znamy dziś. Początki — człowiek który przyszedł żeby zostać Hans Baumann pojawił się w IMBF około 2012 roku — liga była wtedy w środku ery Oflusena i Sofio, dwóch gigantów którzy dominowali wszystko. Wejść do ligi w tamtym czasie to było jak wejść na parkiet gdzie reguły ustalali inni. Baumann wszedł. I został. Przez pierwsze lata budował swoją pozycję cierpliwie, turniej po turnieju, sezon po sezonie. Nie był błyskiem — był fundamentem. Zawodnik Rzucający który rozumiał grę inaczej niż większość, czytał mecze z wyprzedzeniem, potrafił zatrzymać każdego nie siłą ale inteligencją. Liga stopniowo zaczęła go dostrzegać. A on stopniowo zaczęła ją rozumieć lepiej niż ktokolwiek inny. Jego dom przez większość kariery był jeden — Redbull. Granatowo-czerwone barwy które nosił z dumą przez lata, drużyna która go ukształtowała i której on nadał charakter. 2018 i 2019 — dwa lata które zdefiniowały legendę Jeśli jest jeden moment który definiuje karierę Hansa Baumanna to jest nim SM 2018. Mistrzostwo Super Match — najważniejszy tytuł w regularnym sezonie IMBF — zdobyte w barwach Redbull. Baumann wygrał go w sposób który liga pamięta do dziś — doświadczeniem, spokojem i tą wyjątkową inteligencją taktyczną która zawsze odróżniała go od innych. Rok później — Masters 2019. Finałowy turniej sezonu, osiem najlepszych zawodników, jeden mistrz. Baumann był tym mistrzem. Dwa tytuły w dwóch latach — szczyt kariery osiągnięty w najpełniejszy możliwy sposób. To były lata ery Krausego która dopiero się zaczynała — i Hans Baumann był jednym z ostatnich zawodników który potrafił ją zatrzymać zanim Leon zbudował swoją dominację. Wędrówka — poszerzanie horyzontów W 2022 roku wydarzyło się coś czego nikt się nie spodziewał. Hans Baumann opuścił Redbull — drużynę którą nazywał domem przez dekadę — i przeniósł się do Mercedesa. Za kulisami stał Leon Krause który namówił weterana na nowy rozdział. Poszerzanie horyzontów, nowe środowisko, nowe wyzwania. W drugą stronę przepłynął Paul Heckman — ojciec Ottona, weteran który zasilił Redbull gdy Baumann go opuszczał. Wymiana która zaskoczyła całą ligę. W Mercedesie Baumann spędził dwa sezony — 2023 i 2024. Nowe barwy, nowi partnerzy, nowe doświadczenia. A potem w 2025 roku kolejny ruch — Blade Twitch Team. Jeszcze jedno środowisko, jeszcze jedna perspektywa. Człowiek który przez dekadę był symbolem jednej drużyny nagle stał się podróżnikiem ligi. Ale podróż miała jeden cel końcowy. W 2026 roku Hans Baumann wrócił do Redbull. Do starego znajomego. Do miejsca gdzie wszystko się zaczęło i gdzie wszystko miało się skończyć. Paul Heckman kończył właśnie swoją karierę po sezonie 2025 — jakby tor życia tych dwóch zawodników był lustrzanym odbiciem. Jeden wracał gdy drugi odchodził. Karl — syn który poszedł w ślady ojca Nie można pisać o Hansie Baumannie bez Karla. Syn który dorastał przy sporcie, który miał IMBF w domu zanim jeszcze wiedział co to znaczy — i który w 2024 roku sam stanął na parkiecie największej ligi świata. Karl Baumann w TAG Heuer, z numerem który nosi z dumą i z nazwiskiem które w lidze znaczy coś konkretnego. Hans nigdy publicznie nie mówił o presji jaką to nazwisko mogło nieść. Ale każdy kto widział ich razem na turniejach wiedział — ojciec obserwował syna z dumą której nie trzeba było słowami tłumaczyć. A syn grał jak ktoś kto ma coś do udowodnienia. Nie ojcu — sobie. Teraz Hans odchodzi. Karl zostaje. I nazwisko Baumann w IMBF będzie żyć dalej. Sezon 2026 — pożegnanie godne legendy Jakby los chciał napisać piękne zakończenie — sezon 2026 był dla Baumanna jednym z lepszych od lat. Finał w Austin gdzie dotarł pokonując po drodze Leona Krausego w półfinale — były mistrz świata zatrzymany przez człowieka który kończy karierę. Ćwierćfinał w Atenach, dobra runda w Belgradzie. Stary mistrz który do ostatniej chwili przypominał lidze że klasa nie ma daty ważności. Wrócił do Redbull na koniec. Zagrał jak Baumann zawsze grał — inteligentnie, spokojnie, z klasą. I teraz mówi że wystarczy. Liga reaguje Wiadomość o odejściu Baumanna wywołała falę reakcji w całej społeczności IMBF. Zawodnicy, drużyny, kibice — wszyscy zgodni w jednym: liga traci kogoś wyjątkowego. Kogoś kto był tu gdy inni dopiero zaczynali, kto przeżył ery i zmiany i zawsze znajdował sposób żeby być częścią historii. Karl Baumann nie skomentował publicznie. Nie musiał. Liczby które mówią same za siebie Ponad dekada w IMBF. Jeden tytuł SM. Jeden tytuł Masters. Dziesiątki turniejów, setki meczów, jedna drużyna w sercu mimo wszystkich podróży. I syn który nosi jego nazwisko na parkiecie największej ligi świata. Hans Baumann odchodzi szczęśliwy. I tego mu nikt nie odbierze. Dziękujemy, Hans. IMBF | sezon 2026 | imbf.com