Transfery16 sierpnia 2026
BREAKING NEWS — Redbull: Florian Lipnitz i Jonas Vestergaard Andersen dołączają na sezon 2027
Są ogłoszenia które zmieniają sezon. Są ogłoszenia które zmieniają drużynę. I są ogłoszenia które zmieniają całą ligę. To co Redbull właśnie zrobił należy do tej trzeciej kategorii.
Florian Lipnitz i Jonas Vestergaard Andersen — pierwsze i drugie miejsce IMBF Juniors — dołączają do Redbulla na sezon 2027.
Obaj. Razem. Do drużyny która tydzień temu nie miała ani jednego potwierdzonego zawodnika. Do drużyny która traci Hansa Baumanna na emeryturę i Kerra Filfone na koniec kontraktu. Do drużyny która jeszcze wczoraj wyglądała jak ruina.
Dziś Redbull wygląda jak przyszłość IMBF.
Komunikat Redbulla
"Nowa era Redbull zaczyna się teraz. Z ogromną dumą ogłaszamy, że @FlorianLipnitz i @JVA dołączają do naszego zespołu od sezonu 2027. Dwóch najlepszych zawodników IMBF Juniors — razem, w granatowo-czerwonych barwach.
Florian Lipnitz — dwanaście turniejów, dwanaście zwycięstw. Rekord, którego nikt przed nim nie ustanowił. Zawodnik, o którym mówi cała liga, zanim jeszcze postawił stopę na parkiecie IMBF. Jonas Vestergaard Andersen — dwunastokrotny finalista, zawodnik o mentalności, której nie da się wytrenować. Razem tworzą fundament, na którym Redbull zbuduje swoją przyszłość.
Kończy się pewna epoka — i zaczyna nowa. @HansBaumann i @KerrFilfone odchodzą jako legendy. Florian i Jonas przychodzą jako przyszłość. Redbull nie odbudowuje się — Redbull rodzi się od nowa. 🔴🔵
#Redbull #IMBF #FlorianLipnitz #JonasVestergaardAndersen #NowaEra"
Krótko. Pewnie. Bez wątpliwości. Redbull nie ogłasza dwóch zawodników — Redbull ogłasza nową erę.
Lipnitz — koniec spekulacji
Tygodnie plotek. Mercedes? Mclaren? Redbull? Guardian? Każda drużyna wymieniana. Każdy scenariusz analizowany. Leon Krause w wywiadzie mówił o „topce Juniors" do Mclarena. Mercedes miał prawo pierwszeństwa jako drużyna akademii. Guardian desperacko szukał gwiazdy.
A Lipnitz wybrał Redbull.
Dwanaście turniejów, dwanaście zwycięstw, 1725 punktów — maszyna nie do zatrzymania jedzie do granatowo-czerwonych. Zawodnik którego Krause nazwał „game changerem" — zawodnik o którym powiedział „może być na szczycie nawet w przyszłym sezonie" — trafia do drużyny która z dnia na dzień zmienia się z ruiny w pretendenta.
Dlaczego Redbull? Dlaczego nie Mercedes — drużyna która go wychowała? Dlaczego nie Mclaren — drużyna lidera rankingu? Odpowiedź jest prosta i brzmi tak samo jak odpowiedź którą dał Ranger Sue wybierając Petronas zamiast TAG Heuer: przestrzeń. Lipnitz w Mercedesie byłby obok Amstrama i Fischera — gwiazdą ale nie jedyną gwiazdą. W Mclarenie byłby w cieniu Krausego — tak jak Krossner był przed odejściem do Ineos. W Redbullu? W Redbullu Florian Lipnitz jest fundamentem. Pierwszym nazwiskiem. Człowiekiem wokół którego buduje się wszystko od zera.
I to jest dokładnie to czego Lipnitz chciał.
Vestergaard Andersen — niespodzianka w niespodziance
Lipnitz do Redbulla to bomba. Ale Vestergaard Andersen do Redbulla razem z nim? To jest detonacja.
Wieczny finalista. 1090 punktów. Człowiek który przegrywał z Lipnitzem finał za finałem — i który teraz będzie grał z nim w jednej drużynie. Nie przeciwko niemu. Obok niego. Jako partner. Jako kolega z szatni. Jako połowa potencjalnie najgroźniejszej pary deblowej jakiej IMBF kiedykolwiek widziało.
Bo pomyślcie o tym — Lipnitz i Vestergaard Andersen w deblu. Dwóch zawodników którzy znają się lepiej niż ktokolwiek inny na świecie. Którzy trenowali razem w Mercedes Academy. Którzy grali debla razem — i wygrywali. Montreal. Finał SM Paris. Ta para w IMBF? To jest coś co powinno nie dawać spać każdej innej drużynie w lidze.
Vestergaard Andersen mógł zostać w Juniors — jako numer jeden po odejściu Lipnitza. Mógł pójść do Mercedesa — naturalną ścieżką akademii. Wybrał Redbull. Wybrał granie obok Lipnitza zamiast bez niego. Wybrał budowanie czegoś nowego zamiast przejmowanie czegoś starego.
I to mówi coś o ich relacji — bo wieczny finalista nie idzie za człowiekiem który go pokonuje raz za razem bez powodu. Idzie za nim bo wie że razem — jako partnerzy a nie rywale — mogą osiągnąć więcej niż osobno.
Mercedes traci wszystko
Jeśli ktoś dziś nie śpi — to jest Felix Jahoun w Stuttgarcie. Mercedes Academy właśnie straciła dwóch najlepszych zawodników IMBF Juniors. Obu. Naraz. Do tej samej drużyny.
Lipnitz — wychowanek systemu Mercedesa. 1725 punktów w ich barwach. Dwanaście z dwunastu zwycięstw w ich barwach. I odchodzi. Nie do Mercedesa IMBF — do Redbulla.
Vestergaard Andersen — 1090 punktów w barwach Mercedes Academy. Wieczny finalista. Człowiek który miał przejąć tron Juniors po odejściu Lipnitza. I też odchodzi. Do Redbulla.
To jest scenariusz Krossnera pomnożony przez dwa. Mercedes znów traci wychowanków — znów do innej drużyny — znów bez możliwości zatrzymania ich. Historia się powtarza. I w Mercedes muszą się zastanawiać co robią źle — bo produkują najlepszych zawodników w IMBF, a potem patrzą jak ci zawodnicy odchodzą grać gdzie indziej.
Redbull — z ruiny do rewolucji
Tydzień temu Redbull wyglądał tak: Hans Baumann odchodzi na emeryturę. Kerr Filfone kończy karierę. Frank Kurz i Steff Kuss bez kontraktu. Zero potwierdzonych zawodników. Kompletna ruina.
Dziś Redbull wygląda tak: Florian Lipnitz i Jonas Vestergaard Andersen potwierdzeni. Dwa wolne sloty — prawdopodobnie Kurz zostaje. I nagle — z niczego — Redbull ma skład który może zagrozić każdemu w lidze.
Lipnitz, Vestergaard Andersen, Kurz i ktoś jeszcze? To jest drużyna która w sezonie 2027 może walczyć o wszystko. O tytuł drużynowy. O Mistrzostwo Świata z Lipnitzem. O debla z parą Lipnitz/Vestergaard Andersen. O Masters.
Marcus Kolhenbaum — trener Redbulla — dostał prezent jakiego żaden trener w historii IMBF nie dostał. Dwóch najlepszych zawodników Juniors w jednym oknie transferowym. Od zera do bohatera w jeden dzień.
Co mówi liga?
To ogłoszenie zmienia układ sił w całym IMBF. Nie na sezon 2027 — na lata.
Krause celował w „topkę Juniors" do Mclarena. Nie dostał nikogo z topki. Lipnitz i Vestergaard Andersen jadą do Redbulla — do drużyny przyjaciela Franka Kurza, ale też do drużyny która w przyszłym sezonie może stać się największym rywalem Mclarena.
Mercedes traci kolejnych wychowanków. Amstram i Fischer zostają — ale akademia która miała być fabryką talentów dla głównej drużyny znów produkuje gwiazdy dla konkurencji.
Guardian, Petronas, Ineos — drużyny które liczyły na Lipnitza mogą zapomnieć. Lipnitz wybrał. I wybrał Redbull.
Przyszłość zaczyna się 12 sierpnia 2026
Są daty które liga zapamiętuje. 12 sierpnia 2026 to jedna z nich. Dzień w którym Redbull ogłosił Lipnitza i Vestergaarda Andersena. Dzień w którym drużyna bez przyszłości nagle miała najjaśniejszą przyszłość ze wszystkich.
Lipnitz i Vestergaard Andersen w IMBF. Razem. W Redbullu. Para deblowa z Juniors która przenosi się na największą scenę. Dwa nazwiska które za rok mogą być na szczycie rankingu.
Liga nie jest gotowa. Ale Redbull jest.
Zaktualizowany stan kontraktów
Spełnione (min. 2):
Mclaren: Krause, Nick Mclaren ✔️
Mercedes: Amstram, Fischer ✔️
Blade: I. Blade, J. Blade ✔️
TAG Heuer: Primožič, Corvette ✔️
Redbull: Lipnitz, Vestergaard Andersen ✔️
Petronas: Müller, Sue ✔️
Ineos: Haber, Krossner ✔️
Brakuje:
Guardian: NIKT — jedyna drużyna z zerem, 11 dni do deadline'u
Siedem z ośmiu. Zostaje Guardian. Mason Carter — twój ruch.
Lipnitz i Vestergaard Andersen do Redbulla. Liga nigdy nie będzie taka sama.
IMBF | sezon 2026 | imbf.com