Wyniki18 czerwca 2026
IMBF 100 Madrid — Max Rowler. Człowiek z cienia wychodzi na światło.
Madryt. Format 100 punktów i turniej który miał być kolejnym rozdziałem w wyścigu czołówki — a stał się historią człowieka którego liga przez pierwsze miesiące sezonu traktowała jako tło. Max Rowler — czwarty zawodnik Mercedesa, Rzucający który w poprzednich turniejach był "tym który uratował honor drużyny" — w Madrycie wyszedł z cienia i napisał własną historię. Pięć meczów, pięciu rywali, jeden tytuł. I Liga która musi teraz zadać sobie pytanie — czy przez cały czas patrzyła w złym kierunku?
Droga Rowlera — od niespodzianki do pewności
Runda 1 — Karl Baumann. Syn legendy kontra człowiek z cienia.
Karl Baumann — zawodnik TAG Heuer który nosi wielkie nazwisko i stara się mu sprostać — trafił na Rowlera w pierwszej rundzie. To był mecz który na papierze wyglądał wyrównanie. Na parkiecie Rowler pokazał że przyszedł do Madrytu z innym nastawieniem niż zwykle. Pewny, zdecydowany, bez wahania. Karl odpadł — i historia ruszyła.
Runda 2 — Jimmy Five. Mclaren kontra Mercedes.
Jimmy Five — Rzucający Mclarena który w tym turnieju po drodze wyeliminował Fischera w pierwszej rundzie — stanął przed Rowlerem w drugiej. Kolejny zawodnik z drużyny która jest głównym rywalem Mercedesa. Rowler nie miał litości. Dalej.
Ćwierćfinał — Ignacy Blade. Nieoczekiwany bohater zatrzymany.
Ignacy Blade który dotarł do ćwierćfinału eliminując po drodze Krossnera — trafił na Rowlera w momencie gdy Max był już w pełnym rytmie. Blade walczył, Rowler nie odpuszczał. Koniec historii Ignacego w Madrycie — i przepustka do półfinału dla Mercedesa.
Półfinał — Milo Amstram. Mercedes kontra Mercedes.
Wewnętrzny pojedynek Mercedesa w półfinale — Rowler kontra Amstram, kolega kontra kolega. Mistrz Mexico City stanął przed zawodnikiem który nigdy wcześniej nie był tak blisko tytułu. Atmosfera była sportowa, bez zbędnych napięć — dwóch zawodników tej samej drużyny którzy wiedzieli że jeden musi przegrać. Tym razem przegrał Amstram. Rowler szedł po finał.
Finał — Klaus Prinz. Trzeci finał, trzecia porażka.
Klaus Prinz w kolejnym finale sezonu — po Belgradzie i wcześniejszych późnych rundach zawodnik Blade wreszcie regularnie dociera na koniec turniejów. Ale regularnie też przegrywa. Madrid nie był inny. Rowler był spokojny, precyzyjny, nieustępliwy. Prinz walczył jak zawsze — i jak zawsze w tym sezonie wyszedł z tytułem finalisty zamiast mistrza.
Max Rowler jest mistrzem Madrytu.
Sensacje — czarny dzień czołówki
Madryt był turniejem który brutalnie potraktował kilku faworytów.
Théodor Fischer odpadł w pierwszej rundzie z Jimmym Fivem — drugi taki wynik w sezonie po Austin. Mistrz Miami który nie może znaleźć rytmu w mniejszych turniejach. Jeden zły dzień i wszystko przepada.
Florian Krossner odpadł w pierwszej rundzie z Ignacym Blade — i tu pojawia się dodatkowy smaczek. Blade kontra Mclaren, gorąca historia, napięcie które zawsze towarzyszy tym spotkaniom. Krossner odpadł — a Ignacy Blade zaliczył jeden z najlepszych wyników sezonu docierając do ćwierćfinału.
Leon Krause w ćwierćfinale z Klausem Prinzem — mistrz Vancouver który w tym sezonie regularnie odpada przed finałem. Prinz po raz kolejny okazał się jego katem.
Axel Lund Avenin w półfinale z Prinzem — Norweg który w Belgradzie był nie do zatrzymania, w Madrycie natrafił na kogoś w szczytowej formie. Prinz zbiera skalpy — tyle że nie potrafi ich zamienić na tytuł.
Niespodzianki środka stawki
Madryt dał też kilka miłych zaskoczeń poza czołówką. Mikołaj Tański z Petronasa dotarł do ćwierćfinału — kolejny dobry wynik zawodnika który zaczyna być stałym bywalcem późnych rund. Ignacy Blade w ćwierćfinale to najlepszy wynik braci Blade w tym sezonie — i sygnał że Blade jako drużyna ma więcej do powiedzenia niż tylko Prinz i Avenin.
Gwiazda turnieju: Max Rowler
Przez pierwsze turnieje sezonu Max Rowler był "tym czwartym z Mercedesa". Tym który uratował honor drużyny w Austin dochodząc do ćwierćfinału gdy Fischer, Falcon i Amstram odpadali za wcześnie. Tym który był w cieniu Amstrama, Fischera i całej narracji o Mercedesie jako drużynie.
Madryt zmienił wszystko. Rowler wygrał turniej pokonując po drodze zawodników z Mercedesa, Mclarena, Blade i TAG Heuer. Bez jednego słabego meczu, bez momentu w którym liga mogła powiedzieć że miał szczęście. Czysty, pewny, zasłużony tytuł.
Mercedes ma teraz czterech zawodników którzy w tym sezonie wygrali turniej — Amstram, Fischer, i teraz Rowler. Liga musi zacząć traktować srebrno-seledynowych jako najgłębszą drużynę w stawce.
Co dalej?
Spring Tour dobiega końca. Zostaje już tylko 150 London — turniej serii CL, jeden z sześciu najważniejszych w kalendarzu regularnym. Po Madrycie ranking się zmienia, nastroje się zmieniają. Krause wciąż bez drugiego tytułu. Fischer wciąż szuka rytmu. Rowler wchodzi do Londynu jako niespodzianka która już nie jest niespodzianką.
A Klaus Prinz — trzy finały w sezonie, zero tytułów. Londyn to jego ostatnia szansa w Spring Tour żeby to zmienić.
Max Rowler wyszedł z cienia. I nie zamierza do niego wracać.
IMBF | sezon 2026 | imbf.com