IMBF Juniors
IMBF Juniors
HomeKalendarzRankingInfo
Zaloguj
IMBF JuniorsIMBF Juniors

IMBF Junior League
Sezon 2026

Nawigacja

  • Home
  • Kalendarz
  • Ranking
  • Info
  • Księga rekordów
  • Hall of Fame

Kontakt

IMBF Junior League

contact@imbf.pl
© 2026 IMBF Juniors. Wszelkie prawa zastrzeżone.
IMBFIMBFEMBFEMBF
Regulamin i ZasadyRegulamin serwisuPolityka prywatności
HomeKalendarzRankingInfo
Wszystkie newsy
Wyniki30 lipca 2026

IMBF 150 Warsaw — Curt Haber. Legenda pisze ostatni rozdział.

Warszawa. Turniej serii CL, ostatni przystanek przed Half Time Break i mecz który sprawił że cała liga wstała z miejsc. Nie dlatego że był wielki finał. Nie dlatego że stawka była ogromna. Dlatego że Curt Haber — pięciokrotny mistrz SM, czterokrotny mistrz Masters, legenda która pamięta czasy Oflusena i Sofio — w wieku w którym większość zawodników dawno powiesiła buty na kołku, wygrał turniej serii CL. Człowiek z drużyny na ostatnim miejscu w rankingu drużynowym pokonał w finale Nicka Mclarena. Po drodze wyeliminował Avenina i Primožiča, a w półfinale — Milo Amstrama. Zawodnika z 830 punktami i drugim miejscem w klasyfikacji generalnej. Warszawa nie była turniejem. Warszawa była bajką. Droga Habera — pięć meczów, pięć lat zrzuconych z barków Runda 1 — Laurent Corvette. Początek czegoś wielkiego. Corvette z TAG Heuer zagrał przyzwoicie ale od pierwszej minuty było widać że Haber przyjechał do Warszawy z innym nastawieniem. Coś w jego oczach mówiło że ten turniej będzie inny. Liga jeszcze tego nie wiedziała. Haber wiedział. Runda 2 — Axel Lund Avenin. Objawienie zatrzymane przez legendę. Avenin — piąty w rankingu, mistrz Belgradu i Splitu, jeden z najgorętszych zawodników sezonu — stanął przed Haberem w drugiej rundzie. I przegrał. Nie dlatego że zagrał źle. Dlatego że naprzeciwko stał ktoś kto wygrywał turnieje zanim Avenin wiedział czym jest IMBF. Doświadczenie pokonało talent. Klasa pokonała energię. Legenda pokonała objawienie. Ćwierćfinał — Matej Primožič. Kolejny skalp. Primožič — były mistrz SM, dziewiąty w rankingu — odpadł w ćwierćfinale. Haber grał jak ktoś kto cofnął się w czasie do swoich najlepszych lat. Precyzja, inteligencja, czytanie gry — wszystko to za co liga go kochała dekadę temu, nagle wróciło w Warszawie z mocą o której nikt nie pamiętał. Półfinał — Milo Amstram. Wicemistrz świata pada. Tu bajka zamieniła się w coś więcej. Milo Amstram — drugi w rankingu, dwukrotny zwycięzca turniejów, główny rywal Krausego — w półfinale przegrał z Curtem Haberem. Z zawodnikiem Ineos. Z zawodnikiem drużyny na ostatnim miejscu w tabeli drużynowej. Amstram nie zagrał źle. Amstram zagrał dobrze. Ale Haber zagrał jak legenda która dostała jedną ostatnią szansę i postanowiła ją wykorzystać do ostatniej kropli potu. Hala w Warszawie szalała. Neutralni kibice stali po stronie Habera — bo jak można kibicować przeciwko komuś kto pisze taką historię? Finał — Nick Mclaren. Ostatni krok. Finał Warszawy. Curt Haber kontra Nick Mclaren — trzeci w rankingu, mistrz Athens, zawodnik w najlepszej formie kariery. Mclaren dotarł tu pokonując po drodze Fischera w ćwierćfinale i Krausego w półfinale — dwa wielkie skalpy. Był faworytem finału. Był młodszy, szybszy, świeższy. Nie był lepszy. Haber zagrał finał jak ktoś kto wie że takich momentów może już nie być więcej. Każdy punkt jak gdyby ostatni. Każda akcja z determinacją która przekracza sport. Nick Mclaren walczył — i walczył godnie — ale Warszawa nie była jego turniejem. Warszawa należała do legendy. Curt Haber jest mistrzem Warszawy. Mistrzem turnieju serii CL. I cała liga płacze. Krause i Baumann — bracia na parkiecie W cieniu wielkiej historii Habera, ćwierćfinał Warszawy dał nam jeden z najpiękniejszych meczów sezonu — Leon Krause kontra Hans Baumann. Dwóch zawodników którzy grali razem w drużynie, którzy tworzyli świetną parę deblową, którzy się dogadywali jak mało kto w lidze. Bracia — nie z krwi, ale z wyboru. Na parkiecie jednak nie ma braterstwa. Krause wygrał — ale mecz był pełen momentów w których widać było że obaj wiedzą co przeciwnik zrobi zanim to zrobi. Znają się za dobrze. I szanują się za bardzo żeby grać na pół gwizdka. Baumann odpadł — ale wyszedł z Warszawy z uśmiechem człowieka który wie że to był piękny mecz. Tański — pech na domowej ziemi Mikołaj Tański — Polak z Petronasa, zawodnik który miał w Warszawie grać z kibicami za plecami — przegrał w pierwszej rundzie z Nickiem Mclarenem. Finalistą turnieju. Trudno mieć pretensje o porażkę z trzecim zawodnikiem rankingu — ale przegranie domowego turnieju w pierwszej rundzie boli niezależnie od tego z kim się przegrywa. Petronas kolejny raz nie przeszedł przez drugą rundę. Liga idzie dalej — Tański zostaje z niespełnionym marzeniem o Warszawie. Czołówka — czterech w półfinałach Warszawa to był turniej w którym czołówka dowiedziała się kto naprawdę jest w formie przed Half Time Break. Czterech zawodników z top 8 w półfinałach: Krause (przegrana z Mclarenem), Amstram (przegrana z Haberem), Nick Mclaren (finał), Haber (zwycięzca). Fischer odpadł w ćwierćfinale z Mclarenem. Prinz w drugiej rundzie z Primožičem. Krossner w pierwszej z Julesem Boletiero. Liga jedzie na przerwę z jasnym obrazem: Krause prowadzi, Mclaren jest głębokie, Mercedes ma problemy, a Curt Haber jest wciąż jednym z najlepszych na parkiecie. Ocena Ignaczevičia Nota: 10/10 "Dziesięć. Pierwszy raz w tym sezonie i być może ostatni. Curt Haber wygrał turniej serii CL w 2026 roku. Nie półfinał. Nie finał. Wygrał. Człowiek który grał z Oflusenem, który pamięta jak ta liga się rodziła, który ma w gablocie pięć tytułów SM i cztery Mastersy — wychodzi na parkiet w barwach drużyny z ostatniego miejsca i wygrywa turniej CL pokonując Avenina, Primožiča, Amstrama i Mclarena. Jeden po drugim. Jeśli istnieje coś takiego jak perfekcyjny turniej — to jest on. Curt Haber, mój zawodnik turnieju. I mój zawodnik sezonu. I moja ulubiona historia w dwudziestoletniej historii IMBF." Zawodnik turnieju wg Ignaczevičia: Curt Haber Co dalej? Rank 6 zostanie ogłoszony po Warszawie — ostatni oficjalny snapshot przed Half Time Break. Potem miesiąc ciszy. Miesiąc w którym liga będzie przetrawiać to co się wydarzyło w pierwszej połowie sezonu. A wydarzyło się wiele. Krause z pięcioma tytułami i bonusem Stuttgart. Amstram z dwoma tytułami i walką o drugie miejsce. Avenin jako objawienie. Boletiero i jego Berlin. Krossner i Austin. Frank Kurz i Milano. I teraz — Curt Haber i Warszawa. Liga jedzie na przerwę. Ale ta historia jest daleka od końca. Curt Haber wygrał w Warszawie. I przypomniał nam wszystkim dlaczego pokochaliśmy ten sport. IMBF | sezon 2026 | imbf.com