EMBF
EMBF
HomeKalendarzRankingInfo
Zaloguj
EMBFEMBF

European Mini Basketball Federation
Sezon 2026

Nawigacja

  • Home
  • Kalendarz
  • Ranking
  • Info
  • Księga rekordów
  • Hall of Fame

Kontakt

European Mini Basketball Federation

igi.pankowski@gmail.com
© 2026 EMBF. Wszelkie prawa zastrzeżone.
IMBFIMBFIMBF JuniorsIMBF Juniors
Regulamin i ZasadyRegulamin serwisuPolityka prywatności
HomeKalendarzRankingInfo
Wszystkie newsy
Wyniki16 czerwca 2026

IMBF 150 Mexico City — Milo Amstram. Mercedes się budzi.

Mexico City. Pierwszy turniej sezonu z serii CL — format 150 punktów. I właśnie tutaj, w gorącym meksykańskim powietrzu, Mercedes przypomniał lidze że srebrno-seledynowe barwy to nie jest drużyna w kryzysie. To drużyna która czekała na swój moment. Milo Amstram — Punktujący, filar Mercedesa, człowiek który przez pierwsze turnieje sezonu zbierał cięgi — w Mexico City zagrał mecz sezonu. Pięć rund, pięciu rywali, jedno trofeum. Droga Amstrama — od cichego do głośnego Runda 1 — Hans Baumann. Rewanż za Austin. Baumann który w Austin doszedł do finału i pokazał że legenda wciąż żyje — tutaj natknął się na Amstrama który miał coś do udowodnienia. Po katastrofalnym Austin gdzie odpadł w drugiej rundzie z Müllerem, Milo wszedł w Mexico City z głową nastawioną inaczej. Baumann zagrał jak zawsze — inteligentnie, doświadczeniem. Amstram zagrał sercem. I wygrał. Runda 2 — Maximilian Müller. Ten sam który go wyeliminował w Austin. Losowanie bywa złośliwe — albo sprawiedliwe. Müller który w Austin zatrzymał Amstrama w drugiej rundzie, teraz stanął przed nim ponownie. Tym razem jednak Milo był innym zawodnikiem. Rewanż smakował słodko — i otworzył drogę do ćwierćfinału. Ćwierćfinał — Klaus Prinz. Kolejny turniej kolejna porażka Były mistrz SM który w tym sezonie regularnie dociera do późnych rund ale nie może przebić się przez czołówkę. Vancouver — Krause (Mclaren). Miami — Avenin (Blade). Austin — Krossner (Mclaren). Mexico City — Amstram (Mercedes). Cztery turnieje, cztery różnych katów — jakby cała liga umówiła się żeby nie dać Prinzowi odetchnąć. Amstram przeszedł pewnie — i dołączył do długiej listy jego oprawców w tym sezonie. Półfinał — Florian Krossner. Zdrajca w oczach Mercedesa. Tu zrobiło się naprawdę gorąco. Florian Krossner — wychowanek Mercedesa w EMBF który poszedł za Krause zamiast trafić do IMBF z Mercedesem — dla Amstrama i całej srebrno-seledynowej drużyny to temat bolesny. Mercedes wjeżdżał na Krossnera przez cały mecz. Z trybun, z ławki — każdy punkt Floriana był kwitowany chłodem, każdy punkt Amstrama owacją własnych. Krossner grał jednak spokojnie, z tą pewnością siebie którą zbudował przez trzy turnieje. Przyjaciel Leona Krausego — bo tak, ci dwaj to dziś najlepsi przyjaciele w lidze — nie dał się wyprowadzić z równowagi. Ale tym razem Amstram był lepszy. Półfinał dla Mercedesa — i cisza która mówiła więcej niż jakikolwiek okrzyk. Finał — Nick Mclaren. Coś więcej niż sport. Finał w Mexico City to było spotkanie które od pierwszej minuty miało w sobie ładunek wykraczający daleko poza samą rywalizację sportową. Milo Amstram kontra Nick Mclaren — Mercedes kontra Mclaren, dwie drużyny które coraz wyraźniej stają się głównymi rywalami w tej lidze. Na parkiecie było napięcie które widzowie czuli fizycznie. Każda wymiana, każdy punkt, każde spojrzenie — wszystko z dodatkowym znaczeniem którego nie trzeba było tłumaczyć. Amstram wygrał. Mercedes ma swoje drugie trofeum sezonu — i wysłał lidze jasną wiadomość. Gwiazda turnieju: Nick Mclaren — człowiek który się obudził Paradoks Mexico City — gwiazdą turnieju został finalista, nie zwycięzca. Ale cyfry i kontekst mówią same za siebie. Nick Mclaren zaczął sezon IMBF XX fatalnie. Druga runda w Vancouver. Pierwsza runda w Austin. Półfinał w Miami był błyskiem — ale wciąż za mało. W Mexico City jednak coś się przełączyło. Klyczko w pierwszej rundzie. Ranger Sue w drugiej — Super Zawodnik który potrafi zaskoczyć każdego. Mikołaj Tański w ćwierćfinale. Axel Lund Avenin w półfinale — ten sam Avenin który jest objawieniem sezonu. Cztery coraz trudniejsze mecze, cztery zwycięstwa. Finał z Amstramem i punkty za drugie miejsce które są warte tyle co wygranie niejednego mniejszego turnieju. Nick Mclaren przypomniał lidze że nosi nazwisko drużyny nie bez powodu. Krause i Krossner — przyjaciele po obu stronach drabinki Jeden z ciekawszych wątków Mexico City rozegrał się w ćwierćfinale — Leon Krause kontra Florian Krossner. Najlepsi przyjaciele w lidze, po przeciwnych stronach siatki. Nie było w tym meczu nienawiści ani chłodu — była rywalizacja dwóch zawodników którzy szanują się bardziej niż kogokolwiek innego na parkiecie. Krossner wygrał. Krause odpadł w ćwierćfinale — drugi turniej z rzędu bez tytułu dla mistrza Vancouver. Liga obserwuje. Czy Krause wróci głodny — czy zaczyna się coś co trudno nazwać kryzysem? Fischer — znowu za wcześnie Théodor Fischer i Mexico City to kolejny rozdział trudnego sezonu mistrza Miami. Ćwierćfinał z Axelem Lund Aveninem — i koniec. Avenin po raz kolejny udowodnił że jest siłą z którą trzeba się liczyć, Fischer po raz kolejny odpadł przed strefą medalową. Dwa turnieje w czołówce, dwa słabsze. Mistrz Miami szuka rytmu. A co u reszty? Mexico City przyniosło kilka momentów wartych uwagi poza czołówką. Ranger Sue doszedł do drugiej rundy gdzie zatrzymał go Nick Mclaren — przy całej niestabilności formy Sue to wciąż zawodnik który potrafi zaliczyć dobry turniej. Klyczko z Ineos zagrał przyzwoicie dochodząc do pierwszej rundy z Mclarenem — dla zawodnika z dołu tabeli każdy mecz na tym poziomie to doświadczenie. Petronas i Ineos wciąż walczą o swoje — ich wzajemna rywalizacja na dole stawki trwa cicho ale intensywnie. Co dalej? Po czterech turniejach i Mexico City sezon IMBF XX ma już swój pierwszy wyraźny kształt. Krossner z tytułem w Austin, Amstram z tytułem w Mexico City, Fischer ze zwycięstwem w Miami, Krause otwierający sezon w Vancouver — cztery różnych zwycięzców w czterech turniejach. Liga jest bardziej otwarta niż ktokolwiek przypuszczał. Rank 2 zostaje właśnie ogłoszony — pierwsze oficjalne podsumowanie sezonu. Kto prowadzi, kto goni, kto już traci grunt pod nogami? Kolejny przystanek: 100 Athens, 9–13 marca. Europejska trasa rusza — i wraz z nią nowe starcia, nowe animozje i nowe możliwości dla tych którzy w Mexico City wyszli z pustymi rękami. Mercedes się obudził. Czy to początek dominacji srebrno-seledynowych — czy jednorazowy błysk? IMBF | sezon 2026 | imbf.com