Rankingi16 czerwca 2026
IMBF Rank 2 — Krause na szczycie, liga bardziej otwarta niż kiedykolwiek
Cztery turnieje, cztery różnych zwycięzców. Sezon IMBF XX już teraz mówi nam jedno — nie będzie łatwo. Rank 2 jest oficjalny i choć Leon Krause siedzi na szczycie, liczby opowiadają historię która jest dużo bardziej skomplikowana niż jeden człowiek na prowadzeniu.
Top 8 — analiza
1. Leon Krause — 315 pkt (Mclaren)
Lider rankingu ale z jednym tytułem na koncie — Vancouver. Od tamtej pory ćwierćfinał w Austin, ćwierćfinał w Mexico City. Krause zbiera punkty konsekwentnie ale liga czeka na drugi błysk. 315 punktów to solidna podstawa — pytanie czy wystarczy gdy sezon nabierze tempa.
2. Milo Amstram — 295 pkt (Mercedes)
Zwycięzca Mexico City wskakuje na drugie miejsce i wysyła sygnał — Mercedes żyje. Amstram zaczął sezon nierówno ale Mexico City pokazało jego prawdziwe oblicze. 20 punktów za Krausem to dystans który można zniwelować jednym turniejem.
3. Théodor Fischer — 240 pkt (Mercedes)
Mistrz Miami który od tamtej chwili szuka rytmu. Dwa słabsze turnieje po tytule — ale 240 punktów po czterech turniejach to wciąż bardzo dobra pozycja. Fischer ma klasę żeby wrócić na szczyt, liga tylko czeka kiedy.
4. Nick Mclaren — 230 pkt (Mclaren)
Gwiazda Mexico City i największy wzrost w Rank 2. Fatalny start sezonu — Vancouver druga runda, Austin pierwsza — ale Miami i Mexico City pokazały prawdziwego Mclarena. 230 punktów i rosnąca forma to przepis na niebezpiecznego zawodnika.
5. Florian Krossner — 220 pkt (Mclaren)
Mistrz Austin, rewelacja sezonu, człowiek który w trzech turniejach zrobił więcej niż niejeden w roku. Piąte miejsce przy 220 punktach — i sezon dopiero się rozkręca. Krossner jest tu na stałe.
6. Klaus Prinz — 165 pkt (Blade)
Były mistrz SM który w tym sezonie regularnie dociera do późnych rund ale nie może przebić się przez Mclaren i Mercedes. Cztery turnieje, cztery porażki z pomarańczowymi lub srebrno-seledynowymi. Prinz potrzebuje przełomu — i potrzebuje go szybko.
7. Ranger Sue — 155 pkt (Guardian)
Super Zawodnik z niestabilną formą który jednak konsekwentnie zbiera punkty. 155 punktów bez tytułu to dowód że Sue jest zbyt dobry żeby odpaść za wcześnie — ale zbyt nieprzewidywalny żeby dominować. Finał Miami wciąż boli.
8. Axel Lund Avenin — 150 pkt (Blade)
Objawienie sezonu które po czterech turniejach siedzi w top 8 z rosnącą formą. Półfinały w Miami i Mexico City, gorące mecze z każdym rywalem. Avenin jest tutaj żeby zostać.
Drużynowo — Mclaren dominuje
Trzy zawodników Mclarena w top 5 — Krause, Nick Mclaren, Krossner. To jest siła której nie da się zignorować. Mercedes odpowiada z Amstramem i Fischerem w top 3. Reszta ligi patrzy na ten wyścig z dystansem który zaczyna być niepokojący.
Na trzecim miejscu drużynowo TAG Heuer z Baumannem i Heckmanem jako cichymi zbieraczami punktów. Blade czwarty z Prinzem i Aveninem jako wyraźnymi liderami. Guardian piąty — Sue niesie drużynę praktycznie sam. Redbull szósty — Hans Baumann, Filfone i Kurz zbierają po równo. Petronas siódmy z Tańskim jako niespodziewanym liderem drużyny. Ineos ostatni — przepaść między nimi a resztą jest wyraźna i niepokojąca.
Środek stawki — walka o każdy punkt
Pozycje 9 do 18 to najbardziej zatłoczony fragment rankingu. Karl Baumann i Otto Heckman po 135 punktów każdy — TAG Heuer cicho ale skutecznie zbiera swoje. Tański z Petronasa na 11. miejscu z 125 punktami — dobry wynik dla zawodnika którego nikt nie typował do czołówki.
Boletierowie, Kurz, Hans Baumann, Filfone — wszyscy po 105 punktów. Środek tabeli jest tak gęsty że jeden dobry turniej może przestawić kilkanaście pozycji. Tu każdy mecz ma wagę.
Dół tabeli — walka o honor
Ignacy Blade i Christian Falcon po 60 punktów. Julian Blade i Max Rowler po 55. Na samym dole Nick Fils z 45 punktami, Laurent Corvette z 45 i Michael Phelpsen z 40.
Ineos jako drużyna cierpi najbardziej — i przepaść między nimi a resztą rośnie z każdym turniejem. Jedna rzecz jest jednak pewna — w formacie 50 punktów każdy może pokonać każdego. Dół tabeli nie jest skazany na dół na zawsze.
Liczba do zapamiętania: 165
Tyle punktów dzieli lidera Krausego od miejsca za progiem top 8 — Karla Baumanna na dziewiątym miejscu z 135 punktami. Przy 22 turniejach które jeszcze zostały w kalendarzu to odległość którą można zniwelować w jeden dobry blok. Rank 2 to dopiero początek historii.
Następny rozdział: R3 — Athens, Belgrad, Madrid, London. Europa czeka. A ranking czeka na wstrząs.
IMBF | sezon 2026 | imbf.com