EMBF
EMBF
HomeKalendarzRankingInfo
Zaloguj
EMBFEMBF

European Mini Basketball Federation
Sezon 2026

Nawigacja

  • Home
  • Kalendarz
  • Ranking
  • Info
  • Księga rekordów
  • Hall of Fame

Kontakt

European Mini Basketball Federation

igi.pankowski@gmail.com
© 2026 EMBF. Wszelkie prawa zastrzeżone.
IMBFIMBFIMBF JuniorsIMBF Juniors
Regulamin i ZasadyRegulamin serwisuPolityka prywatności
HomeKalendarzRankingInfo
Wszystkie newsy
Rankingi16 czerwca 2026

IMBF Rank 2 — Krause na szczycie, liga bardziej otwarta niż kiedykolwiek

Cztery turnieje, cztery różnych zwycięzców. Sezon IMBF XX już teraz mówi nam jedno — nie będzie łatwo. Rank 2 jest oficjalny i choć Leon Krause siedzi na szczycie, liczby opowiadają historię która jest dużo bardziej skomplikowana niż jeden człowiek na prowadzeniu. Top 8 — analiza 1. Leon Krause — 315 pkt (Mclaren) Lider rankingu ale z jednym tytułem na koncie — Vancouver. Od tamtej pory ćwierćfinał w Austin, ćwierćfinał w Mexico City. Krause zbiera punkty konsekwentnie ale liga czeka na drugi błysk. 315 punktów to solidna podstawa — pytanie czy wystarczy gdy sezon nabierze tempa. 2. Milo Amstram — 295 pkt (Mercedes) Zwycięzca Mexico City wskakuje na drugie miejsce i wysyła sygnał — Mercedes żyje. Amstram zaczął sezon nierówno ale Mexico City pokazało jego prawdziwe oblicze. 20 punktów za Krausem to dystans który można zniwelować jednym turniejem. 3. Théodor Fischer — 240 pkt (Mercedes) Mistrz Miami który od tamtej chwili szuka rytmu. Dwa słabsze turnieje po tytule — ale 240 punktów po czterech turniejach to wciąż bardzo dobra pozycja. Fischer ma klasę żeby wrócić na szczyt, liga tylko czeka kiedy. 4. Nick Mclaren — 230 pkt (Mclaren) Gwiazda Mexico City i największy wzrost w Rank 2. Fatalny start sezonu — Vancouver druga runda, Austin pierwsza — ale Miami i Mexico City pokazały prawdziwego Mclarena. 230 punktów i rosnąca forma to przepis na niebezpiecznego zawodnika. 5. Florian Krossner — 220 pkt (Mclaren) Mistrz Austin, rewelacja sezonu, człowiek który w trzech turniejach zrobił więcej niż niejeden w roku. Piąte miejsce przy 220 punktach — i sezon dopiero się rozkręca. Krossner jest tu na stałe. 6. Klaus Prinz — 165 pkt (Blade) Były mistrz SM który w tym sezonie regularnie dociera do późnych rund ale nie może przebić się przez Mclaren i Mercedes. Cztery turnieje, cztery porażki z pomarańczowymi lub srebrno-seledynowymi. Prinz potrzebuje przełomu — i potrzebuje go szybko. 7. Ranger Sue — 155 pkt (Guardian) Super Zawodnik z niestabilną formą który jednak konsekwentnie zbiera punkty. 155 punktów bez tytułu to dowód że Sue jest zbyt dobry żeby odpaść za wcześnie — ale zbyt nieprzewidywalny żeby dominować. Finał Miami wciąż boli. 8. Axel Lund Avenin — 150 pkt (Blade) Objawienie sezonu które po czterech turniejach siedzi w top 8 z rosnącą formą. Półfinały w Miami i Mexico City, gorące mecze z każdym rywalem. Avenin jest tutaj żeby zostać. Drużynowo — Mclaren dominuje Trzy zawodników Mclarena w top 5 — Krause, Nick Mclaren, Krossner. To jest siła której nie da się zignorować. Mercedes odpowiada z Amstramem i Fischerem w top 3. Reszta ligi patrzy na ten wyścig z dystansem który zaczyna być niepokojący. Na trzecim miejscu drużynowo TAG Heuer z Baumannem i Heckmanem jako cichymi zbieraczami punktów. Blade czwarty z Prinzem i Aveninem jako wyraźnymi liderami. Guardian piąty — Sue niesie drużynę praktycznie sam. Redbull szósty — Hans Baumann, Filfone i Kurz zbierają po równo. Petronas siódmy z Tańskim jako niespodziewanym liderem drużyny. Ineos ostatni — przepaść między nimi a resztą jest wyraźna i niepokojąca. Środek stawki — walka o każdy punkt Pozycje 9 do 18 to najbardziej zatłoczony fragment rankingu. Karl Baumann i Otto Heckman po 135 punktów każdy — TAG Heuer cicho ale skutecznie zbiera swoje. Tański z Petronasa na 11. miejscu z 125 punktami — dobry wynik dla zawodnika którego nikt nie typował do czołówki. Boletierowie, Kurz, Hans Baumann, Filfone — wszyscy po 105 punktów. Środek tabeli jest tak gęsty że jeden dobry turniej może przestawić kilkanaście pozycji. Tu każdy mecz ma wagę. Dół tabeli — walka o honor Ignacy Blade i Christian Falcon po 60 punktów. Julian Blade i Max Rowler po 55. Na samym dole Nick Fils z 45 punktami, Laurent Corvette z 45 i Michael Phelpsen z 40. Ineos jako drużyna cierpi najbardziej — i przepaść między nimi a resztą rośnie z każdym turniejem. Jedna rzecz jest jednak pewna — w formacie 50 punktów każdy może pokonać każdego. Dół tabeli nie jest skazany na dół na zawsze. Liczba do zapamiętania: 165 Tyle punktów dzieli lidera Krausego od miejsca za progiem top 8 — Karla Baumanna na dziewiątym miejscu z 135 punktami. Przy 22 turniejach które jeszcze zostały w kalendarzu to odległość którą można zniwelować w jeden dobry blok. Rank 2 to dopiero początek historii. Następny rozdział: R3 — Athens, Belgrad, Madrid, London. Europa czeka. A ranking czeka na wstrząs. IMBF | sezon 2026 | imbf.com