Wyniki23 lipca 2026
IMBF SM Paris / Monte Carlo — Debel: Bracia Blade na tronie
Jeśli singiel w Paryżu należał do Leona Krausego, to debel napisał zupełnie inną historię. Bracia Blade — Ignacy i Julian — sięgnęli po tytuł deblowy SM Paris w sposób który przypomniał lidze dlaczego więzy krwi na parkiecie to broń której żaden trening nie zastąpi. Droga do tytułu prowadziła przez byłych kolegów, rywali i wrogów — i na każdym kroku bracia odpowiadali jednym głosem.
Droga braci Blade — rodzina na wojnie
Runda 1 — Rowler / Falcon. Mercedes wyeliminowany od razu.
Para Mercedesa — Rowler i Falcon, solidna ale nie spektakularna kombinacja — stanęła przed braćmi Blade w pierwszej rundzie. To był mecz w którym chemia rodzinna zrobiła różnicę. Blade'owie grali jak jeden organizm. Mercedes odpadł zanim turniej deblowy na dobre się rozkręcił.
Ćwierćfinał — Mclaren / Five. Blade kontra Mclaren.
Kolejna runda, kolejne starcie dwóch drużyn które nie przepadają za sobą. Nick Mclaren i Jimmy Five — solidna para Rzucający plus Rzucający... nie. Five to Rzucający a Mclaren Punktujący — technicznie poprawna para ale bez tej iskry którą mają bracia. Blade'owie przeszli dalej — i Mclaren kolejny raz odpadł z ręki fioletowych.
Półfinał — Baumann / Heckman. Stara wojna, nowy rozdział.
Tu zrobiło się naprawdę gorąco. Karl Baumann i Otto Heckman — para która w Vancouver wygrała cały debel — kontra Ignacy i Julian Blade. Byli koledzy z drużyny. Byli przyjaciele. Teraz wrogowie po sprzeczkach i odejściu które zostawiło blizny po obu stronach.
Baumann i Heckman przyjechali do Paryża w świetnej formie — w drodze do półfinału wyeliminowali Amstrama z Fischerem w pierwszej rundzie (mistrzowie Mercedesa odpadli od razu!) i Sue z Croyerem w ćwierćfinale. Byli gotowi na rewanż z braćmi których opuścili.
Mecz był ostry. Nie brutalny — ostry. Każdy punkt celebrowany z intensywnością która wykraczała daleko poza sam wynik. Każde spojrzenie między Baumannem a Ignacym niosło ciężar historii której nie da się zapomnieć. Ale bracia mieli coś czego żadna inna para nie ma — grali razem od urodzenia. I to wystarczyło. Blade'owie wygrali — i Baumann z Heckmanem odeszli z Paryża z kolejną przegraną w tej wojnie.
Finał — Krause / Krossner. Blade kontra Mclaren. Wielki finał.
Finał deblowy SM Paris to było starcie które liga zapamiętała na długo. Z jednej strony bracia Blade — rodzina, chemia, wspólna historia. Z drugiej Leon Krause i Florian Krossner — najlepsi przyjaciele w lidze, mistrz ery i jego protegowany, para zbudowana na zaufaniu i wzajemnym szacunku.
Krause i Krossner dotarli do finału pokonując po drodze braci Boletiero w ćwierćfinale i Primožiča z Corvettem w półfinale — ten drugi mecz był sam w sobie wydarzeniem, zacięty i pełen emocji które trzymały widzów do ostatniego punktu.
Finał był tym czym powinien być — starcie dwóch par które reprezentują dwie różne filozofie debla. Bracia kontra przyjaciele. Krew kontra wybór. Blade kontra Mclaren. Atmosfera w hali była elektryczna od pierwszego do ostatniego punktu.
I tym razem krew wygrała. Bracia Blade sięgnęli po tytuł deblowy SM Paris — ich pierwszy wielki tytuł w tym sezonie i odpowiedź na Vancouver gdzie to Baumann i Heckman stali na szczycie.
Mercedes — katastrofa deblowa
Amstram i Fischer — pierwsza para Mercedesa, dwa największe nazwiska drużyny — przegrali w pierwszej rundzie z Baumannem i Heckmanem. To boli podwójnie: przegrali z parą z TAG Heuer która składa się z byłych zawodników Blade, a nie z którąkolwiek z par które typowano jako faworytów. Mercedes w deblu w tym sezonie po prostu nie istnieje.
Krause / Krossner — porażka w finale ale historia na plus
Przegrana w finale boli. Ale droga Krausego i Krossnera przez turniej deblowy zasługuje na uznanie. Pokonanie braci Boletiero — jednej z najlepszych par w lidze — w ćwierćfinale to był wielki wynik. Półfinał z Primožičem i Corvettem był zaciętym starciem które mogło pójść w obie strony. Że w finale nie udało się pokonać braci Blade? W deblu chemia rodzinna to coś czego nie da się pokonać samym talentem.
Boletierowie — ćwierćfinał i koniec
Jules i Ignacio Boletiero — bracia którzy w deblu zawsze są groźni — tym razem odpadli w ćwierćfinale z ręki Krausego i Krossnera. Po wygranej z Müllerem i Filsem w pierwszej rundzie wydawało się że Boletierowie są w formie. Ale Krause i Krossner byli lepsi. Trójkąt deblowy (Blade'owie, Boletierowie, Baumann/Heckman) w Paryżu stracił jednego z pretendentów wcześnie.
Gwiazdy debla: Bracia Blade
Ignacy i Julian Blade — zwycięzcy SM Paris, para która odpowiedziała na Vancouver, para która pokonała byłych kolegów w półfinale i najlepszych przyjaciół ligi w finale. Blade jako drużyna miała mieszany sezon w singlu — ale w deblu właśnie pokazali że są siłą której nikt nie może lekceważyć.
Krew wygrywa. Bracia Blade na tronie deblowym — i ta historia dopiero się zaczyna.
IMBF | sezon 2026 | imbf.com